Przez 17 lat mojej pracy w branży beauty zmieniały się technologie, urządzenia, preparaty i możliwości, jakie daje nam współczesna kosmetologia. Około 10 lat temu coraz mocniej zaczęłam jednak kierować swoją uwagę w stronę tego, co dziś jest fundamentem mojej pracy — naturalnej regeneracji skóry.
Nie chcę zmieniać twarzy moich klientek. Nie chcę, aby po zabiegu wyglądały jak ktoś inny. Chcę, aby ich skóra odzyskiwała lepszą jakość, jędrność, gęstość i blask. Chcę wspierać jej naturalne procesy naprawcze i pomagać jej starzeć się pięknie — bez przerysowania i bez utraty indywidualnych rysów twarzy.
To właśnie tak rozumiem nowoczesną kosmetologię.
Moje podejście do skóry zmieniało się razem z kosmetologią
Kiedy 17 lat temu rozpoczynałam swoją drogę zawodową, branża beauty wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Inne były możliwości zabiegowe, inne technologie, a wiedza o procesach starzenia się skóry nie była jeszcze tak powszechnie dostępna.
Przez wszystkie te lata nieustannie się szkoliłam. Każdego roku uczestniczę w kursach, szkoleniach i konferencjach, poznając nowe rozwiązania i pogłębiając wiedzę o skórze.
Nie chodzi jednak o to, by podążać za każdą nowością.
Dla mnie najważniejsze jest pytanie: czy ta metoda rzeczywiście może przynieść mojej klientce dobry, naturalny i bezpieczny efekt?
Około 10 lat temu moje podejście zaczęło coraz wyraźniej zmierzać w stronę naturalnej regeneracji skóry. Zrozumiałam, że nie chcę jedynie maskować oznak starzenia. Chcę przede wszystkim pracować nad jakością skóry i wspierać jej naturalne mechanizmy odbudowy.
I właśnie ta filozofia do dziś stanowi podstawę mojej pracy.
„Staram się skórę regenerować, a nie wypełniać”
Kilka lat temu w magazynie Businesswoman & Life ukazał się artykuł o mojej pracy zatytułowany „Wyróżnia mnie profesjonalizm”.
Powiedziałam w nim słowa, które do dziś doskonale oddają moje podejście:
„Staram się skórę możliwie jak najdłużej regenerować, a nie wypełniać lub używać botoksu”.
Dziś podpisałabym się pod tym zdaniem jeszcze mocniej.
Nie oznacza to, że istnieje jedna właściwa droga dbania o wygląd. Każda kobieta ma prawo decydować o sobie i wybierać rozwiązania zgodne ze swoimi potrzebami. Ja jednak w swojej pracy od lat koncentruję się przede wszystkim na poprawie jakości skóry, wspieraniu jej odbudowy i osiąganiu naturalnych efektów.
Bo dobra kondycja skóry jest dla mnie podstawą.
Możemy poprawić jej napięcie. Możemy wspierać produkcję kolagenu. Możemy pracować nad gęstością, strukturą, nawilżeniem i kolorytem. Możemy pobudzać procesy regeneracyjne i tworzyć indywidualne terapie, które nie mają zmieniać człowieka, lecz pomagać skórze lepiej funkcjonować i wyglądać.
Czym właściwie jest naturalna regeneracja skóry?
Nasza skóra ma własne mechanizmy odnowy. Problem polega na tym, że wraz z wiekiem procesy te stopniowo zwalniają.
Zmniejsza się produkcja kolagenu i elastyny, pogarsza się zdolność do utrzymywania odpowiedniego poziomu nawilżenia, a regeneracja przebiega wolniej. Z czasem możemy zauważyć utratę jędrności, zmarszczki, nierówną strukturę, przebarwienia czy zmianę owalu twarzy.
Wpływ na wygląd skóry ma jednak nie tylko wiek. Znaczenie mają również ekspozycja na promieniowanie UV, stres, niedobór snu, dieta, używki, zmiany hormonalne, nieodpowiednia pielęgnacja i wiele innych czynników.
Dlatego naturalna regeneracja skóry nie oznacza jednego konkretnego zabiegu.
To sposób myślenia o terapii.
Zamiast pytać:
„Jaki zabieg jest teraz modny?”
wolę zapytać:
„Czego naprawdę potrzebuje ta konkretna skóra?”
I właśnie od tego zaczynam.
Nie istnieje jeden najlepszy zabieg dla każdego
Bardzo często słyszę pytanie:
„Pani Klaudio, jaki zabieg jest najlepszy?”
Moja odpowiedź brzmi: to wszystko zależy w 100% od skóry.
To, co przynosi świetne rezultaty u jednej osoby, nie musi być najlepszym wyborem dla drugiej. Dwie kobiety w tym samym wieku mogą mieć zupełnie inne potrzeby.
Jedna będzie potrzebowała intensywnej regeneracji i poprawy gęstości skóry. Druga — działania na przebarwienia. Jeszcze inna — poprawy napięcia, owalu lub poziomu nawilżenia.
Dlatego nigdy nie patrzę wyłącznie na metrykę.
Patrzę na skórę, jej kondycję, historię wcześniejszych zabiegów, pielęgnację domową, styl życia i oczekiwania klientki.
Dopiero wtedy można zdecydować, w jakim kierunku warto pracować.
Technologie są narzędziem, a nie celem
Współczesna kosmetologia oferuje ogromne możliwości. Dysponujemy zaawansowanymi technologiami, preparatami biostymulującymi i metodami, które pozwalają pracować na różnych poziomach skóry i tkanek.
W swojej praktyce wykorzystuję między innymi stymulatory tkankowe, polinukleotydy, aminokwasy, kwas hialuronowy, kwas polimklekowy, hydroksyapatyt wapnia, kolagen, mikronakłuwanie Dermapen, INDIBA Deep Beauty, EXILIS 360 BTL oraz HIFU.
Każda z tych metod działa inaczej i może odpowiadać na inne potrzeby.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba potrzebuje wszystkich tych zabiegów.
Wręcz przeciwnie.
Dla mnie urządzenie czy preparat są jedynie narzędziami.
Najważniejsza pozostaje wiedza, która pozwala zdecydować, kiedy, u kogo i w jakiej kolejności zastosować określone rozwiązanie.
Czasem najlepszy efekt daje jeden odpowiednio dobrany zabieg. Innym razem potrzebna jest seria lub terapia łączona. Zdarza się również, że najpierw trzeba odbudować barierę skórną i zmienić pielęgnację domową, zanim rozpoczniemy bardziej intensywne procedury.
Właśnie dlatego tak ważne jest indywidualne podejście.
Nie chcę, żebyś po zabiegu wyglądała jak ktoś inny
Naturalny efekt to dla mnie taki, przy którym otoczenie widzi, że wyglądasz świeżej, promienniej i lepiej, ale nie zastanawia się, co zostało „zrobione”.
Nie chodzi o stworzenie nowej twarzy.
Chodzi o poprawę jakości skóry przy zachowaniu tego, co jest w niej indywidualne.
Zmarszczki są naturalną częścią życia. Nie zawsze celem musi być ich całkowite usunięcie. Czasem znacznie piękniejszym efektem jest poprawa gęstości skóry, jej nawilżenia i napięcia, dzięki czemu cała twarz wygląda na bardziej wypoczętą i świeżą.
W swojej pracy nie dążę do perfekcji.
Dążę do harmonii.
Kolagen — jeden z fundamentów młodego wyglądu skóry
Wiele terapii regeneracyjnych koncentruje się na pobudzaniu naturalnych procesów zachodzących w skórze, w tym procesów związanych z produkcją kolagenu.
Kolagen odpowiada między innymi za jędrność, sprężystość i strukturę skóry. Wraz z upływem czasu jego ilość i jakość ulegają zmianom, co stopniowo staje się widoczne w wyglądzie twarzy i ciała.
Dlatego tak dużą wartość widzę w terapiach, których celem jest nie tylko natychmiastowa poprawa wyglądu, ale przede wszystkim stopniowa przebudowa i poprawa jakości tkanek.
Takie efekty często wymagają czasu.
I mówię o tym klientkom otwarcie.
Skóra potrzebuje czasu na procesy biologiczne. W przypadku terapii regeneracyjnych najlepszy efekt nie zawsze widzimy następnego dnia. Czasami pojawia się on stopniowo, w ciągu kolejnych tygodni i miesięcy.
Dla mnie właśnie w tym tkwi ogromna wartość świadomej kosmetologii.
Dobra terapia zaczyna się od rozmowy
Przez 17 lat pracy nauczyłam się jednej niezwykle ważnej rzeczy: nie można dobrze pracować ze skórą, jeśli nie słucha się człowieka.
Dlatego konsultacja jest dla mnie tak ważna.
Chcę wiedzieć, co przeszkadza klientce. Jak pielęgnuje skórę. Jakie zabiegi wykonywała wcześniej. Jakich efektów oczekuje i czego się obawia.
Czasami kobieta przychodzi przekonana, że potrzebuje konkretnego zabiegu, ponieważ zobaczyła go w mediach społecznościowych. Po analizie skóry okazuje się jednak, że znacznie lepsze będzie inne rozwiązanie.
I właśnie tutaj zaczyna się rola specjalisty.
Nie chodzi o to, aby wykonać zabieg, o który ktoś poprosił.
Chodzi o to, aby odpowiedzialnie ocenić, czego naprawdę potrzebuje skóra.
Pielęgnacja domowa jest częścią terapii
Nawet najlepszy zabieg nie powinien funkcjonować w oderwaniu od codziennej pielęgnacji.
Skóra jest z nami przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Zabieg wykonujemy raz na jakiś czas. To, co dzieje się pomiędzy wizytami, również ma ogromne znaczenie.
Dlatego tak mocno podkreślam rolę świadomie dobranej pielęgnacji domowej.
Nie przypadkowego kosmetyku kupionego dlatego, że jest modny. Nie produktu poleconego przez osobę, która ma zupełnie inną skórę.
Pielęgnacja powinna być dobrana do aktualnej kondycji i potrzeb skóry, a także uwzględniać wykonywane zabiegi.
Dla mnie gabinet i pielęgnacja domowa nie są dwoma oddzielnymi światami. To elementy jednej terapii.
17 lat doświadczenia nauczyło mnie również mówić „nie”
Doświadczenie nie polega wyłącznie na tym, że potrafimy wykonać wiele zabiegów.
Czasem największym przejawem profesjonalizmu jest decyzja, żeby zabiegu nie wykonać.
Jeśli widzę przeciwwskazania, jeśli skóra wymaga najpierw przygotowania albo uważam, że oczekiwania są nierealne — mówię o tym otwarcie.
Nie obiecuję cudów.
Nie obiecuję efektów, których nie mogę zagwarantować.
Nie uważam również, że każda zmarszczka jest problemem wymagającym natychmiastowej korekty.
Moim zadaniem jest proponowanie rozwiązań, które w mojej ocenie mają sens dla konkretnej osoby.
Moja filozofia po 17 latach w branży beauty
Kiedy patrzę dziś na swoją zawodową drogę, widzę ogromną zmianę. Nie tylko w kosmetologii, ale również we własnym sposobie myślenia o pięknie i starzeniu się.
Od 17 lat pracuję w branży beauty. Od około 10 lat szczególnie bliska jest mi filozofia naturalnej regeneracji skóry i wspierania jej własnych procesów naprawczych.
Przez te lata pojawiały się nowe urządzenia, preparaty i technologie. Niektóre zostawały na dłużej, inne znikały. Ja natomiast nigdy nie przestałam się uczyć.
Do dziś każdego roku uczestniczę w kolejnych szkoleniach, kursach i konferencjach. Jestem kosmetologiem, szkoleniowcem oraz Certyfikowanym Szkoleniowcem marki Larens Professional — specjalistą terapii naprawczych skóry.
Wciąż szukam nowych możliwości, ale nigdy dla samej nowości.
Szukam rozwiązań, które mogę odpowiedzialnie wykorzystać w pracy z moimi klientkami.
Nie walczę z wiekiem. Dbam o jakość skóry.
Nie wierzę w walkę z czasem.
Wierzę natomiast, że możemy świadomie dbać o skórę, wspierać jej regenerację i pomagać jej zachować dobrą kondycję przez lata.
Nie musisz wyglądać jak dwadzieścia lat temu.
Możesz wyglądać pięknie dziś — w swoim wieku, ze swoją historią i swoją twarzą.
Dla mnie właśnie na tym polega naturalna kosmetologia.
Nie na zmienianiu człowieka.
Na wydobywaniu tego, co w nim piękne, i dbaniu o skórę z wiedzą, szacunkiem i rozsądkiem.
Zapraszam Cię do świata świadomej kosmetologii
Jeżeli czujesz, że Twoja skóra potrzebuje regeneracji, ale nie wiesz, od czego zacząć, zapraszam Cię na konsultację do mojego gabinetu
B.Beauty we Wrocławiu-Leśnica.
Nie musisz wiedzieć, jaki zabieg wybrać.
To właśnie jest moja rola.
Przeanalizuję potrzeby Twojej skóry, porozmawiamy o Twoich oczekiwaniach i wspólnie ustalimy kierunek terapii dopasowany właśnie do Ciebie.
Bo nie istnieje jedna recepta na piękną skórę.
Istnieje natomiast właściwie dobrana droga do jej lepszej kondycji.
Klaudia Bogumiła Markiewicz
Kosmetolog | Szkoleniowiec | Ekspert terapii skóry
17 lat doświadczenia w branży beauty
Co to jest naturalna regeneracja skóry?
Naturalna regeneracja skóry to podejście, którego celem jest wspieranie własnych procesów naprawczych i odnowy skóry. W zależności od jej kondycji terapia może koncentrować się między innymi na poprawie jędrności, gęstości, struktury, nawilżenia i ogólnej jakości skóry.
Czy naturalna regeneracja skóry oznacza odmładzanie bez zmiany rysów twarzy?
Taki właśnie jest cel mojego podejścia. Nie dążę do zmieniania indywidualnych rysów twarzy, lecz do poprawy jakości i kondycji skóry. Chcę, aby klientka wyglądała świeżo, naturalnie i nadal jak ona sama.
Jakie zabiegi mogą wspierać naturalną regenerację skóry?
W zależności od indywidualnych potrzeb mogą to być między innymi stymulatory tkankowe, mikronakłuwanie Dermapen, Radiofrekwencja mikroigłowa, osocze bogatopłytkowe PRP, Fibryna PRF oraz odpowiednio dobrane technologie, takie jak INDIBA Deep Beauty, EXILIS 360 BTL czy HIFU. Dobór zabiegu powinien zawsze wynikać z kondycji skóry, oczekiwań i ewentualnych przeciwwskazań.
Czy istnieje jeden najlepszy zabieg regeneracyjny na twarz?
Nie. Każda skóra jest inna i może potrzebować zupełnie innego działania. U jednej osoby priorytetem będzie poprawa gęstości i jędrności, u innej nawilżenie, przebarwienia, struktura skóry lub odbudowa jej bariery ochronnej.
Po jakim czasie widać efekty zabiegów regeneracyjnych?
Zależy to od rodzaju terapii, wyjściowej kondycji skóry i indywidualnych procesów biologicznych. Niektóre efekty mogą być zauważalne stosunkowo szybko, natomiast przebudowa skóry i procesy związane ze stymulacją kolagenu często wymagają kilku tygodni lub miesięcy.
Czy naturalna regeneracja skóry jest odpowiednia po 40. i 50. roku życia?
Wiek metrykalny nie powinien być jedynym kryterium wyboru terapii. Kluczowa jest rzeczywista kondycja skóry. Odpowiednio dobrane zabiegi regeneracyjne mogą być stosowane zarówno u młodszych, jak i bardziej dojrzałych osób, jeśli istnieją ku temu wskazania i nie ma przeciwwskazań.
Dlaczego konsultacja kosmetologiczna jest tak ważna?
Ponieważ skuteczna terapia powinna wynikać z realnych potrzeb skóry, a nie z aktualnej mody na konkretny zabieg. Podczas konsultacji można ocenić kondycję skóry, omówić oczekiwania, wcześniejsze procedury, pielęgnację domową i zaplanować odpowiedni kierunek działania.
Czy pielęgnacja domowa wpływa na efekty zabiegów?
Tak. Prawidłowo dobrana pielęgnacja domowa wspiera kondycję skóry pomiędzy wizytami i może stanowić istotny element całego planu terapii. Dlatego nie powinna być przypadkowa ani dobierana wyłącznie na podstawie aktualnych trendów.
Gdzie można skorzystać z konsultacji dotyczącej regeneracji skóry we Wrocławiu?
Na konsultację i indywidualny dobór terapii zapraszam do gabinetu B.Beauty we Wrocławiu-Leśnicy. Plan działania dobieram do aktualnej kondycji skóry, jej potrzeb i oczekiwań klientki.